Światowa gospodarka w ostatnich latach przeżywała sporo wstrząsów. Jednak takiej kumulacji jeszcze nie było. – Inflacja, wojna w Ukrainie, efekty pandemii i rosnące stopy procentowe…
Ceny rosną w Polsce niezwykle szybko i wygląda na to, że prędko to się nie zmieni. Drożyzna,inflacja,wysokie raty kredytów,spowodują w opinii ekspertów, spadający popyt na mieszkania ,nie przełoży się to jednak na spadek cen lub wyhamowanie obserwowanej od lat tendencji wzrostowej. Deweloperzy bowiem mają w zanadrzu narzędzia, za pomocą których będą mogli takim sytuacjom zapobiegać. To przede wszystkim dostosowanie podaży do aktualnego popytu.
– Spadki w cennikach deweloperskich w tym roku oznaczałyby już najprawdopodobniej kryzys na rynku nieruchomości mieszkaniowych, którego szanse zaistnienia są na chwilę obecną bliskie zeru. W sytuacji topniejącego popytu deweloperzy będą proporcjonalnie ograniczać podaż i w ten sposób redukować presję na hamowanie wzrostów cen – twierdzi Jarosław Jędrzyński.
Jak dodaje, dalsze podnoszenie stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej niesie za sobą inne poważne ryzyko.
To niewypłacalność części kredytobiorców, którzy mogą po prostu przestać spłacać już zaciągnięte kredyty mieszkaniowe. Przy odpowiedniej skali miałoby to bardzo poważne skutki dla sektora bankowego i „mieszkaniówki” .Ta nie wypłacalność może doprowadzić do wysprzedaży mieszkań z kredytami ,a wysyp takich nieruchomości może na chwilę obniżyć ich ceny.
Na szczęście po każdym kryzysie,który średnio trwa od 2-3 lat,nadchodzi wzrost gospodarczy i powrót do standardów(:

Copyright © Edyta Leszczyńska. All Rights Reserved.
Zaprojektowane przez: Blank Paper Mariusz Szmidt - Strony internetowe dla biznesu.